Uwielbiam leniwe poniedziałkowe poranki. To ostatnia chwila relaksu przed całotygodniowym maratonem.
Do ostatnich osobistych odkryć jest balsam do ust marki Korres. Zachwyci nie tylko fanki naturalnych kosmetyków. Polecam!
//I love my lazy Monday's mornings. This is the last and the best moment for relax before the marathon of thw whole week. My latest personal discovery is a Koress lip balm. It delights not only fans of natural cosmetics. Try it!


Oliwka - kupujesz magazyny online? Jak ci się z nich korzysta ;)? Ja tonę w gazetach, więc myślę o zmianie. PS. Te masła do ust Korres są boskie!
ReplyDeleteKupiłam raz żeby przetestować, ale zdecydowanie wolę wersję papierową! :)
Deleteeh ale zazdroszczę...leniwe poniedziałki <3
ReplyDeletetakie poranki to sama przyjemność
ReplyDeletea kosmetyki korres (zwłaszcza maski do twarzy) ponoć są bardzo dobre.
mało kto może cieszyć się leniwymi poniedziałkowymi porankami ;) ale póki nie znalazłem pracy, też zasilam tę grupę osób :D
ReplyDeletelubie takie poranki!
ReplyDeletedla mnie poniedziałki nie są niestety leniwe, uwielbiam leniwe soboty! :)
ReplyDeleteBłyszczyk Korres jest super! Polecam na cieplejsze pory roku. Na mrozie pierzchną od niego usta;)
ReplyDeleteTen błyszczyk jest super! Polecam na cieplejsze pory roku. Na mrozie pierzchną od niego usta;)
ReplyDeleteskąd kubek? :)
ReplyDeleteIkea :)
Delete